Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 965 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


ach ten czas

środa, 25 lutego 2009 8:05
Czas tak szybko biegnie dlatego brakuje mi go trochę na uzupełnianie swieżych notek. Ostatnio byłam zajęta zimowiskiem dla dzieci oraz malowaniem, malowaniem dla siebie i malowaniem dla harcerzy, robię im malowidło na ścianie harcówki, fajna sprawa.
Dodatkowo wyjeżdzam  do Łodzi, także wszyskich zapraszam tam na targi turystyczne:-DNiedługo zacznie się ostre szykowanie i załatwianie spraw przed miom zamążpójściem:-/pewnie wtedy tym bardziej zabraknie mi czasu na pisanie, ale będę się odzywać, może wtedy mój bloog będzie miał nazwę "wyznania młodej żony...":-)hahahahahhaha, pozdro. A i oczywiście dwie nowości, jedna to ogródek na papierze malowany do pracy, a drugie to koty moje ukochane( nie musze wspominać że jakość fotki jest fatalna)



Podziel się
oceń
0
1

komentarze (47) | dodaj komentarz

w Nowym Roku dwie nowości

środa, 14 stycznia 2009 7:33
I mamy już połowę stycznia, czas tak szybko leci, ja jestem teraz na etapie szukania projektu swojej sukni ślubnej, a dziś miałam koszmar nocny , śniło mi się że za tydzień ślub, a tu sukni nie ma, niczego nie ma i gorączka, nie wydaje mi się żebym miała już ciśnienie. W n owym roku jakos żyję, narazie wszystko układa sie pomyślnie.Mama nadzieje że Wam również, pozdrawiam gorąco i przedstawiam dwie nowości, oczywiście tradycyjnie zdjęcia nie oddają faktycznych kolorów.




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

Wesołych Świąt!!!!

poniedziałek, 22 grudnia 2008 13:44




Z dźwiękiem dzwonów melodyjnych,
Wraz z opłatkiem wigilijnym,
W Dzień Bożego Narodzenia
Ślę serdeczne te życzenia:
Zdrowia, szczęścia, pomyślności,
A w domu dużo radości,
W Waszym progu gości tłumu
I w butelce wiele rumu.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

przed Świętami....

poniedziałek, 15 grudnia 2008 8:49
Trwa odliczanie do Świąt, ja zamiast odliczać i brać sie np za sprzatanie choruję, nic poważnego wirusy zamieszkały w moim nosie, ale do pracy przyjść trzeba. Prezenty już powoli się kompletują, żeby tylko jak mówi Maminka dom sam się posprzątał, uszka same sie zawinęły to byłoby świetnie. Tymczasem wstawiam dwie nowości, fotki wyszły kiczowo, domek w rzeczywistości jest bardziej ostry a bukiet bardziej czerwony. postaram sie je zrobić lepszym aparatemPozdrawiam serdecznie.




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

ciąg dlaszy

poniedziałek, 01 grudnia 2008 7:58

witam!!! zauważyłam (i jest mi z tym miło) że nawet spodobały sie wam moje bazgroły, w takim razie daję kolejna dawkę emocji, w rzeczywistości kolory są bardziej wyraziste

 







Podziel się
oceń
1
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Pasje..

poniedziałek, 17 listopada 2008 10:17

Długo zastanawiałam się jakie mam hobby, jakie zainteresowania, co lubię robić najbardziej. Aż wreszcie zupełnie przez przypadek dokonałam pewnego odkrycia. Może nie do końca było to odkrycie poprostu zaczęłam malować, Tom kupił mi blok techniczny i powiedział maluj! ponieważ narazie sie go słucham;-)tak zrobiłam, poczatki takie sobie ale w miare upływu czasu zaczęło mi się to podobać i wciągać niesamowicie, malowanie bardzo mnie uspokaja, poprostu odlatuje, teraz sie tak rozkręciłam. że jutro biorę wolne i jadę na zakupy, muszę kupić kolejne bejtramy, farbki i werniks do wykończenia. Fajna sprawa odkryć jednak coś w sobie, myslałam że jednak jestem jedną wielką pustką.

a oto moje  ostatnie dwa obrazki:




Podziel się
oceń
1
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

jestem...

czwartek, 30 października 2008 13:30
Kochani dawno tu byłam, tylko dlatego że cierpie na brak czasu, dlatego daję wam kilka zasad do których sie przyłączam:

1. Człowiek rodzi się zmęczony i żyje, aby odpoczywać.

2. Kochaj swe łóżko jak siebie samego.

3. Odpoczywaj w dzień abyś w nocy mógł spać.

4. Jeśli widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.

5. Praca jest męcząca, więc należy jej unikać.

6. Co masz zrobić dziś zrób pojutrze- będziesz miał dwa dni wolnego.

7. Jeśli zrobienie czegoś sprawia ci trudność, pozwól zrobić to innym.

8. Nadmiar odpoczynku nikogo nie doprowadził do śmierci.

9. Kiedy ogarnia cię ochota do pracy, usiądź i poczekaj aż ci przejdzie.

10. Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

prawdziwa jazda

wtorek, 02 września 2008 7:54
Prawdziwe przepisy ruchu drogowego – Richad Grover

Zmiana świateł na żółte oznacza, że trzeba dodać gazu.

Kiedy włączysz światła awaryjne, masz pełne prawo nagle zahamować lub zaparkować, gdzie ci się żywnie podoba.

Kiedy wyprzedzisz kogoś na autostradzie, powinieneś od razu zwolnić, żeby facet zrozumiał, jak się czułeś, gdy musiałeś się za nim wlec.

Jeśli jesteś kobietą, możesz podczas jazdy robić sobie kompletny makijaż, nakładając podkład, róż, kredkę do oczu i szminkę do ust.

Jeśli jesteś mężczyzną, pamiętaj, że za każdym razem gdy zapala się zielone światło, musisz wszystkim udowodnić swoją męskość.

Samochód z pokiereszowanym przodem i poobijanymi bokami zawsze ma pierwszeństwo. Kierowca tego pojazdu już dowiódł, że niełatwo go zniechęcić…

Jeśli masz mniej niż dwadzieścia pięć lat, możesz bez obawy wyjeżdżać tyłem spod domu, nie rozglądając się na boki. Emitowane przez twój samochodowy odtwarzacz dźwięki stanowią dostateczne ostrzeżenie dla innych użytkowników dróg.

Właściwy moment na włączenie migacza nadchodzi dopiero po zmianie pasa; dzięki temu wszyscy będą wiedzieli, że planowałeś wykonać właśnie taki manewr, a nie że jedziesz sobie bez celu zygzakami.

Jeśli masz więcej niż osiemdziesiąt pięć lat, możesz bez obawy jeździć przez cały czas z włączonym kierunkowskazem. Kiedy już wreszcie skręcisz w lewo, będziesz mógł to zrobić z czystym sumieniem, wiedząc, że ostrzegłeś pozostałych użytkowników drogi z trzygodzinnym wyprzedzeniem.

Na drodze szybkiego ruchu można używać pobocza celem uniknięcia korków, pod warunkiem że prowadzisz jeden z najnowszych modeli BMW. Inni użytkownicy drogi powinni zdawać sobie sprawę, że skoro jeździsz takim wozem, musisz być kimś bardzo ważnym i pewnie jesteś już spóźniony na spotkanie, które jest znacznie ważniejsze niż wszystkie inne sprawy.

Możesz parkować na miejscu przeznaczonym dla autobusów, pod warunkiem że zostawisz otwarte okna, żeby wszyscy wiedzieli, iż nie będziesz tam stał zbyt długo.

Można przejeżdżać przez skrzyżowanie zaraz po tym, jak zapali się czerwone światło, choć prawo wymaga, byś w takiej sytuacji szybko i z poczuciem winy spojrzał we wsteczne lusterko, aby się upewnić, że żaden policjant tego nie widział.

Im bardziej masywny jest twój wóz z napędem na cztery koła, tym większe masz prawo ignorować wszystkich pozostałych użytkowników drogi.

I jeszcze jedno: nigdy nie rozmawiaj przez telefon komórkowy podczas jazdy, jeśli jednocześnie palisz papierosa i pijesz kawę. Najpierw dopal papierosa, gdyż popiół mógłby ci wpaść do kawy, co odwróciłoby twoją uwagę od prowadzonej właśnie rozmowy telefonicznej.

 
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

kici kici

poniedziałek, 01 września 2008 8:57

No i proszę to moja mała kociczka Mela, teraz grzecznie śpi bo zjadła. Już zaczyna rozrabiać, a jeszcze nie wie jak wejść do kuwety, i swoje potrzeby jeśli nie przypilnuję załatwia poza kuwetą.Mała jest niezła bo atakowała Toma, rzucała sie na niego jak mały piesek, niech się uczy to będzie moją kocicą obronną.  ponoć z takiej rodziny obronnej sie wywodzi. Dziś krótko ale na temat. pozdro!!!!!!!


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Ależ się wczoraj działo

czwartek, 28 sierpnia 2008 8:06

Ależ miałam wczoraj przeżycia, że spac nie mogłam.

Na początku poznałam wirtualnie blogową koleżankę, świetna kobitka. dlatego też bardzo lubie jej bloog, alez Ci Aga przysłodziłam:-D

Potem przyszła jedna znajoma pani do pracy i zapytała czy ktoś nie chce małego kotka, bo ma małe mądre kotki, majac na uwadze to że już mam jednego bardzo wymagającego pupila, tym razem nie chodzi o Toma choć on w takie grono sie zalicza]:->chodzi o małego, mojego kota, którego fotki są gdzies na bloogu.Zastanawiałam się czy utrzymam dwa kotulki? ale po któtkim namysle popędziłam z koszyczkiem po maleństwo, jest cudna, tym razem wybrałam dziewczynkę, wiadomo kobitki to zupełnie inny charakter, tzn lepszy.W końcówce dnia chodziłam i nie mogłam się nacieszyc małą Melą bo tak ją nazwałam, jak bedę miała jej fotki to napewno je wkleję, tymczasem borem lasem biore sie do roboty. pozdro!!!!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

istało się...

poniedziałek, 14 lipca 2008 11:10

witam ponownie!!

Ostatnio byłam na urlopie, oczywiście zamiast odpoczynku byłam zabiegana, między innymi przygotowaniami zaręczyn z moim własnym Tomem.Na poczatku spoko luz wcale sie nie stresowałam, ale jak zobaczyłam, że już przyjechał z wielkim bukietem to nogi mi sie trochę zwatoliły, zabrakło mi powietrza i ledwo wypowiedziałam tak.:-D

Co za emocje...

potem było juz lżej, a teraz jestem taka szczęśliwa, fajne uczucie, wahającym sie polecam, miłe uczucie, kiedy ktoś tak bliski mówi przy wszystkich, że Cie bardzo kocha i chce iść z tobą dalej przez życie.. jeszcze jestem w skowronkach, a oto fotka mojego pierścionka:

Oczywiście jak zwylke pozdrawiam wszystkich!!!!!!!!!!!!!!!


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

hmm

czwartek, 19 czerwca 2008 11:24

W pierwszych słowach chciałam powiedzieć, że dziś znowu piątek i od jutra wolne, ale dziś jest czwartek, więc jeszcze jutro do roboty, coś mi już główka szwankuje chyba.

Nie urywam, myślę już o weekendzie, bo ostatnio Toma widze właśnie tylko w weekendy, on ciężko pracuje i zbiera pieniążki ja tez do pracy ale popołudnia mam wolne, więc pozostaje tylko telefon, zwykle jest tak, że mam mu tyle do powiedzenia a jak przyjdzie do rozmowy to niewiele w głowie pozostaje.

Niestety pieprzona moralność skazuje mnie na katusze, bo jakoś nie potrafiłabym np z nim mieszkać bez ślubu.Nie jestem przeciwiczką mieszkania razem przed ślubem, ale sama nie potrafie.Religia też człowieka bardzo ogranicza, może nie tyle religia co sumienie nie pozwala na szereg rzeczy, staram się mieć czyste sumienie ale  jest to bardzo ciężkie.Dobrze, że coś ruszyło w sprawie naszego bycia razem dalej, stworzenia rodziny, myślę, że długo nie pociągnełabym z tymi weekendowymi spotkaniami, tęsknota dosłownie mnie zżera, a jedynym promykiem nadzei jest myśl, że to ostani rok takich katuszy, że juz za rok będziemy sie widziec codziennie i codziennie długo rozmawiać.

Alez Wam sie wylałam... pozdro dla wszystkich!!


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

ech te zabobony

piątek, 13 czerwca 2008 8:09

Tak więc dotrwaliśmy do piątku trzynastego, od rana słyszę że dziś trzynasty i do tego piątek, uważaj!!

Ja tam w piątki trzynatego nie wierzę, trzynasty to zawsze była dla mnie dobra data, trzynastego urodził sie mój kochany Tom i mój tata, trzynastego właśnie planuje nasz ślub, narazie to tylko plany, jeszcze nie wiadomo czy da sie wszystko dograć, teraz jest jakiś chory szał zamawiania wszystkiego dwa lata do przodu..ech.. w czarne koty też nie wierzę, bo co jest winny taki kotek, że akurat czarny się urodził i akurat czmychnął gdzieś przed nami.

Myślę, że takie rytułały jak plucie przez lewe ramie czy życie w strachu właśnie w piątki trzynastego same sciągają na nas jakieś wypadki losowe i zamiast uważać na szosie zgonimy na kota, który właśnie wracał z polowania.

Trzymajcie sie i nie dajcie się zwieść jakimś dziwnym zabobonom, pozdrawiam.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Koniec przerwy

piątek, 06 czerwca 2008 9:08

Jak mówi tutuł postanowiłam zakończyć przerwę, stęskniłam sie za Wami, dziś mam trochę więcej czasu więc biorę sie za pisanie.

Zacznę może od powiedzenia Wam gdzie pracuję i skąd te biegi ekologiczne, pracuję w jednym z parków narodowych, z uwagi na to że czytają mój bloog osoby, które potem wykorzystują moje bazgroły przeciwko mnie nie powiem w którym, a w Polsce są 23 parki narodowe. Co roku organizowane są międzynarodowe biegi ekologiczne, w tym równiez bieg parkowca i leśnika, w którym to już po raz drugi udało mi sie dodreptać pierwszej, nie wiem jak to się stało ale jakoś tak wyszło, za pierwszym razem wygrałam rower, za drugim miałam chrapkę na aparat więc dorwałam jednego pana z męskiej kategorii ukryliśmy sie w krzaczorach i dokonaliśmy wymiany.. nagród oczywiście, nie nie nic sobie nie myślcie mój Tom mnie pilnował:-DTakże ponizej zamieszczam swieże fotki z nowego aparatu.

co pozatym?

kolejny nius*-O termin zaręczyn ustalonyserce

zobaczymy czy dojdzie do skutku bo znając Toma, który jest bojuchem moze jeszcze spanikować ale w razie czego trzymajcie wszyscy kciuki bardzo mocno.

chyba tyle na dziś, trzymajcie się buziakuję i ściskam i pozdrawiam!!!!

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

:-)

wtorek, 03 czerwca 2008 14:55

Witajcie kochani!!!!!!!

jestem przeszczęsliwa, że o mnie pamiętacie a nawet niektórym mnie brakuje, dzięki wielkie za komentarze, jest mi bardzo miło.

Mam przeogromnie duzo pracy, doszły mo dodatkowe obowiązki i musze się troche nabiegać, poprostu nogi wrastają mi w tyłek,  chciałam się pochwalić ze zajęłam piersze miejsce w biegach ekologicznych, wygrałąm rower ale zamieniłam się na świetną cyfrówkę, biegły 4 panie;-00, trzymajcie sie!!!!!!!!!!!!!!


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Przerwa

wtorek, 29 kwietnia 2008 8:49

Moi Kochani!!

Niestety narazie nie będe dodawać nowych notek, ale pewnie kiedyś znowu zaczne.

 

Napewno będe do Was zaglądać, czytać i komentować Wasze notki.

Muszę przyznać, że czytanie moich ulubionych bloogów traktuję tak jakbym odwiedzała swoich przyjaciół, bo napewno dla mnie  nimi jesteście : Maminko, Riden, Oliwko z mamą, Ciociu Ewo z kociego blooga, Rakuzanko. W rzeczywistości nie mam przyjaciółek do takich babskich pogadanek.

Trzymajcie się!

 Basia.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (28) | dodaj komentarz

wrobiona

poniedziałek, 07 kwietnia 2008 8:24

Zasady gry 

1. Podaj link osoby, która cię wrobiła, aby nie mogła sie wykręcić

2. Podaj na bloogu reguły gry

3. Podaj 6 nieistotnych i zabawnych rzeczy na swój temat

4. wybierz kolejne ofiary

5. Uprzedz te ofiary o przyjemnościach jakie je czekają

 

1. abyzaby

2. zamieszczone powyżej

3.1. wybaczam mojemu kotu wszystko, nawet to, że gdy był zły na mnie, po tym jak go wykąpałam narobił mi na ulubiony dywanik...,

 

 3.2. najefektywniejszą moją zemstą na facetach było i ch olewanie, kiedyś jeden gdy wracałam ze studiów zabrał mnie z pks-ów w lublinie zaprosił do mcdonalds po czym grzecznie odwózł do domu, po godzinie pojawił sie następny i zabrał mnie takze do lublina tym razem do kina, po czym wróciłam i dwóch poszło w odstawke....

 

3.3. w czasach studiów mało balowałam bo myslałam ze istotą studiów jest uczenie się - teraz juz tak nie myslę..

 

3.4. w podstawówce miałam paczke przyjacółek, prawie czały czas na przewach siedziałyśmy w damskiej toalecie, bo przeciez było tyle rzeczy do obgadania..

 

3.5. takze w podstawówce, jedną naszą kolezankę z paczki chłopak pocałował na dyskotece w szyję, dla nas i dla mnie to było cos strasznego byłyśmy głęboko zszokowane..

 

3.6. najwiekszym moim idolem był michael jackson:-Puwazałam ze jest najpiekniejszy, nawet rysowałam jego portet i chciałam napisac list...bo akurat uczyłam się angielsiego.

 

4.1 momento

4.2. oliwkabugajska+jej mama

4.3. beataotylia

4.4. ewalazowska

4.5. rakuznka

4.6. jeestradość

 

5. Więc Was powiadamiam ze szczerą radością notabene.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (19) | dodaj komentarz

a teraz cos na poprawe humoru

środa, 26 marca 2008 8:33

10 sposobów na wykończenie współlokatora

1) Kup komplet noży. Ostrz je każdej nocy, spoglądając na współlokatora i mrucząc pod nosem : ,,już niedługo...już niedługo"

2) Pod nieobecność współlokatora wyszyj na każdej parze jego majtek swoje inicjały. Potem oskarż go o ich kradzież pytając, co twoje gacie robią na jego półce.

3) Za każdym razem, kiedy twój współlokator wróci do domu, krzycz: "hurra,hurra wróciłeś!", tak głośno, jak potrafisz. Przez dziesięć minut tańcz i skacz dookoła pokoju. Potem usiądź. Bez przerwy zerkaj na zegarek, okazuj oznaki zniecierpliwienia i pytaj go, czy przypadkiem się gdzieś nie wybiera.

4) Zacznij kolekcjonować ziemniaki. Domaluj im twarze i nadaj imiona. Jednego z nich nazwij imieniem swojego współlokatora i posadź go na widocznym miejscu. Wieczorem kładź ziemniaka w łóżku współlokatora i nie pozwalaj mu się na nim położyć tłumacząc, że to miejsce jest już zajęte. Za każdym razem, kiedy będziesz zwracał się z czymś do współlokatora, mów do ziemniaka.

5) Każdej nocy udawaj, że mówisz przez sen. Zachwycaj się ciałem swojego współlokatora i snuj plany zdobycia go. Lunatykuj. Pakuj się do jego łóżka. Rano udawaj, że nic nie pamiętasz, ale nie zapominaj od czasu do czasu klepnąć go po tyłku.

6) Postaw butelkę (np. po wódce) na środku pokoju. 2 razy dziennie oddawaj jej hołd, co godzinę śpiewaj piosenki na jej cześć. Nie pozwalaj współlokatorowi wejść do pokoju bez zdjęcia butów i oddania butelce pokłonu. Nadaj współlokatorowi nowe, debilne imię i zwracaj się nim do niego mówiąc, że butelka ci to nakazała. Znoś do domu wiadra gnijących liści i urządzaj procesje, rozsypując je po wszystkich kątach.

7) Rozpowiedz miejscowym pijaczkom, że twój współlokator pędzi wyśmienity bimber. Dodaj, że oddaje litr za 10 kilo makulatury i odśpiewanie wybranej piosenki Krzysztofa Krawczyka.

8) Notoryczne wyżeraj z lodówki wszystko, co zostało przywiezione przez współlokatora. Potem głośno narzekaj i wytykaj mu, że jedzenie było niedobre i nieświeże. Wyrażaj przypuszczenie, że chciał cię otruć. Jeśli będzie protestował, nazwij go egoistą. Swoje jedzenie zabezpiecz w małej lodóweczce zamykanej na kłódkę.

9) Ścieraj kurze ulubionymi ubraniami współlokatora. Chwal jego gust mówiąc, że ubrania jego ulubionych marek idealnie wchłaniają kurz i brud.

10) Zacznij słuchać country. Potem zacznij grać country, pisząc piosenki o twoim współlokatorze i prosząc go o ich wysłuchanie i ocenę. Oglądaj westerny. Kup sobie pistolet na kapiszony i strzelaj w stronę współlokatora wykorzystując element zaskoczenia. Powyrzucaj jego ulubione płyty cd tłumacząc mu, że tylko country zasługuje na miano prawdziwej muzyki. Zwieź do mieszkania 100 kilogramów nawozu końskiego mówiąc, że tylko otoczony takim zapachem jesteś w stanie egzystować. od czasu do czasu zapytaj, czy wspołlokator nie mógłby dla ciebie wejść w rolę krowy, bo jeśli nie poćwiczysz rzucania lassem, zapewne niedługo wyjdziesz z wprawy.
 
Podziel się
oceń
0
1

komentarze (18) | dodaj komentarz

Życzenia Świąteczne

piątek, 21 marca 2008 7:40

Witam!!!

Wielkie dzięki za podtrzymanie mnie na duchu, sprawiliście mi wielką radość swoimi komentarzami, dzięki Wam jakoś tak lżej się poczułam, jesteście kochani.

A teraz złożę Wam wswzystkim najsereczniejsze życzenia świąteczne:

Jaj przepięknie malowanych,
Świąt wesołych, roześmianych.
W poniedziałek kubeł wody.
Szczęścia, zdrowia oraz zgody.
WESOŁEGO ALLELUJA!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

jestem w kropce.

czwartek, 20 marca 2008 12:18

Tak jestem w kropce, mam tyle rzeczy na głowie, których większość nie układa się tak jakbym chciała.Niestety takie zycie.

Dodatkowo nasłuchałam się różnych przykrych rzeczy na temat mojego blooga, typu" opowieści pierwszoklasistki, jesteś z innej rzeczywiśtości ty i twój chłopak" itd. Dowiedziałam się, że w firmie Raaben np wszyscy czytają mojego blooga, tylko po to aby sie powyśmiewać ze mnie.Nie była to miłą rozmowa, dlatego nie ma juz moich fotek a przede wszystkim mojego numeru gg. Zastanawiam się nad wprowadzeniem hasła, lub zmianą adresu, tylko dla wybranych, bo rzeczywiście ostatnio zauważyłam rekordową liczbę kliknięć tutaj, ja się cieszę ze ludzie go odwiedzają, ale nie chcę aby uważać mnie za idiotke.

Pozdrawiam wszystkie ulubione przeze mnie bloogi.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Kochani

czwartek, 06 marca 2008 13:37

Kochani moi!!

Przez jakis czas mnie nie bedzie, mam sporo pracy i ciagłe rozterki w sprawie neta, chce wybrać jak najlepszy i w miarę tani - mam te wymagania :-)

Także wszystkim kobitkom, tym małym, młodym, i doświadczonych życiem składam serdeczne życzenia z okazji Dnia Kobiet, my kobitki musimy sie trzymać razem.Oby każda z nas dostała tego symbolicznego tulipanka.pozdro


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Siemka!!

wtorek, 04 marca 2008 8:53

Ale mam dla Was newsa!!!!

Już niedługo instaluję neta w domu- jeaaaa!!!!

Tak Tak w końcu mam wymarzonego kompa i teraz zastanawiam się z jakiej oferty netowej skorzystać, myslę nad neostradą o właśnie może ktoś z was ma neta w neostradzie i powie mi jak chodzi, ja mysle o szybkości 512 coś tam mega czy giga nigdy nie moge tego rozróżnić.

Pracuje jeszcze nad rodzicami aby zwiększyli abonament telefoniczny bo w końcu oni sa właścicielami stacjonarnego telefonu.

Bardzo się ciszę, bo teraz jak nie będę miała czasu w pracy lub mnie tam nie bedzie, bedę mogła pisać notki w domu ojak ja sie cieszę. Tom za to niebardzo jest zadowolony bo mysli ze jak będę miała neta w domu to zabraknie czasu dla niego a najbardziej przeraża go chyba myśl gadu gadu, że bedę gadać z jakimiś obcymi facetami.Pozdo dla wszystkich!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

I juz mamy weekend

piątek, 22 lutego 2008 14:13

Tak więc zaczynamy weekend, czy nie fajnie byłoby zacząć go właśnie w ten sposób?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

a teraz prawdziwy hicior ..

czwartek, 21 lutego 2008 9:46

 

 

Dresiarz – istota wysportowana, wygadana, przebojowa, skuteczna w negocjacjach w cztery oczy. Amator kwaśnych jabłek. Bez kompleksów. Trochę raptus. Lubi przypierdolić. Jego hobby to spędzanie czasu na klatkach schodowych. Tam razem z „ziomami” kształtuje język ojczysty oraz przedstawia swój pogląd na świat (najczęściej dotyczy on „zajebistych dysek” lub „wykurwistych komur”). Język pisany „ziomali” charakteryzuje się wysokim poziomem ortografii. Podczas jednej wypowiedzi każdy „ziom” jest zobowiązany użyć co najmniej jednego słowa „kuuu...” 

 

 Babcia – zaawansowana wiekowo osobistość, która chętnie dołoży ci jeszcze szpinaku / brokułów / sałaty, a kiedy zjesz, chętnie da ci złotówkę na piwo / trzy złote na kino / pięć złotych na skok bungee. Zawsze zdziwiona, że tak późno przychodzisz i tak wcześnie wychodzisz. Jak zacznie ci opowiadać, co robiła pół wieku temu z dziadkiem, to jeszcze zatęsknisz do szpinaku i sałaty.  

 

Piąte koło u wozu – rzecz, osoba, zwierzę lub polityk uznawana za niepotrzebną i zbędną (w przypadku polityków prawie każdy spełnia te warunki). Mimo to, PKUW ma w życiu bardzo ważne zadanie jakim jest przeszkadzanie, utrudnianie, psucie i niszczenie.  

 

Nauczyciele – grupa szkodników społecznych, których jedynym celem egzystencji jest zatruwanie życia ludziom, którzy nie ukończyli 18 roku życia, zwanym potocznie uczniami. Naturalnym środowiskiem występowania nauczycieli jest szkoła, jedyne miejsce na naszej planecie, gdzie wszystko traci sens. Posiadają profesjonalną wiedzę z jednej dziedziny nauki, całkowicie nieprzydatnej w codziennym życiu. Ich charakterystyczną cechą jest niska pensja i brak szacunku ze strony otoczenia.

 

  Dziadek ― podstarzały osobnik płci męskiej. Został sklasyfikowany na kilka rodzajów. Należy zaznaczyć, że rodzaje dziadków mogą się łączyć np. dziadek snajper może być jednocześnie ( w wolnym czasie) dziadkiem obserwatorem, lub dziadkiem politycznym. Reguły według których rodzaje dziadków ulegają syntezie nie zostały jeszcze dokładnie ustalone.  

 

Kombajnista – jest to człowiek-majster, a jego motto życiowe to (łac. caperto vet rotiu atool) czyli bez młota to nie robota. Owy człowiek ma najczęściej na imię Mietek rzadziej Stanisłaf. Kombajnista jak sama nazwa wskazuje lubi szybkie samochody, ładne dziewczyny i tanie wina. Może sobie na to pozwolić, ponieważ ma własną firmę kumbajn and żonieczka. Firma zajmuje się koszeniem zboża i degustacją wyborowych win jak np. Złoty Pegaz, Miesiączka Teściowej (wina robione u sąsiada Mietka, który jest kochany przez całą elitę we wsi za tanie wina).  


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (26) | dodaj komentarz

Kochani

środa, 20 lutego 2008 7:39

Witam ponownie!! nie nie zapomniałam o bloogu, poprostu nie miałam dostępu do sieci, niestety jeszcze się nie dorobiłam własnego kompa tym bardziej internetu.

O bloogu cały czas myslałam, zastanawiałam się czy Wy Wszyscy o mnie nie zapomnieliście, dziś  widzę ze pamiętaliście, ciesze sie  i dziękuję.

Jeden temat chcaiałam dziś poruszyć, wczoraj bodajże w programie Celownik przedstawili straszny artykuł, mianowicie polowanie na kocie skóry. Wypowiadał sie pewien myśliwy, który to 100 metrów od zabudowań ma las, a wiadomo ze 100 metrów od domu koty są w stanie sie oddalić, więc jak się na takiego natknię to niby przypadkiem go zastrzeli]:-> Bardzo mnie to zbulwersowało, że jest nawet spore zapotrzebowanie na kocie futerka, nie dlatego że ktoś chce uszyć sobie kurteczkę, ale nadal większość ludzi wierzy w zabobony, które to przypisują kocim skórkom jakąś magiczną moc uzdrawiania. Włos się jeży na głowie jak w 21 wieku można być tak zacofanym.

Bardzo podobała mi się wypowiedz weterynarza, który uświadamiał że tylko żywe koty mogą wygrzewać np. chore stawy, czy bolące kolana a nie skórki.

Ja nie wiem jak tak można, przecież kot na równi z psem potrafi okazywać tyle miłości i naprawde tylko żywy kot potrafi pomagać w wygrzewaniu części ciała, ja też tego doświadczyłam.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Różne mądre teksty

piątek, 08 lutego 2008 7:50

Chcę umrzeć we śnie - jak mój dziadek, a nie krzycząc z przerażenia jak jego pasażerowie...

Na naszej wyspie nie ma juz ludozercow - wczoraj zjedlismy ostatniego..."

Lepiej nie odzywac sie wcale i tylko wydawac sie glupim, niz odezwać się i rozwiac wszelkie watpliwosci"


(Mark Twain)Linux is like a wigwam: No gates, no windows, Apache inside.

Obok grobow smutnych i zaniedbanych staly groby tetniace zyciem.

Najprostszym typem telewizora kolorowego jest telewizor czarno-bialy w czerwonej obudowie.

Radio to taki cudowny wynalazek : dla slepych, bo moga sobie je posluchac i dla gluchych, bo moga je poogladac.

Zwykły rower jest pojazdem napędzanym siłą mięśni. Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym silą woli.

Wszyscy jesteśmy psychiczni, ale nie wszyscy zdiagnozowani

Heavy metal" - muzyka okrutna dla sluchacza. "Death metal" - muzyka smiertelna dla sluchacza.

Jakbyś był niewinny to byś się przyznał.

Reklama niemieckiego biura turystycznego : "Jedź do Polski - Twój samochód już tam jest.

"Mniej wiesz - krócej będziesz przesłuchiwany. 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

hmmm...

czwartek, 07 lutego 2008 7:59

 Dziś wszystko jest jakieś dziwne...

Dziś jest chyba jakiś ciężki i dziwny dzień dla mnie.

 Położyłam się wcześnie spać , spałam mocno, oczywiściw nie obyło się bez dziwacznych snów, ja nie wiem co sie czai w tym moim baniaku, ale śniły mi się wykluwające się kaczuszki, na które chętnie czaił się mój kot, o gat:-/ już chyba ześwirowałam, także spałam mocno a wstając czułam sie jak po niezłej impezce, do tej pory moje oczy są jakieś napuchnięte, i jeszcze coś zawsze jeżdze w okularach,niestety ślepka coś nietęgie, zawsze nakładam je tuż przed wyjściem ale nie dziś!! dzis uświadomiłam sobie ze ich nie mam jak już stwarzałam potencjalne zagrożenie na drodze, więc musiałam po nie wrócić.

I co nie dziwny ten dzień? mam tylko nadzieję, że jakoś się rozkręce i będzie dobrze.Pozdrawiam.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Wczoraj sernik dzisiaj post

środa, 06 lutego 2008 9:53

Tak tak wczoraj objadałam sie seniczkiem pysznym jak marzenie, a dziś post, żadnego mięska, objadanek tylko raz do syta. No właśnie zaczynamy post, skończy się na Wielkanoc, mam pytanie czy przestrzegacie posty, np. dzisiaj i w piątki?

Ja się staram, ale w nie każdy piątek mi to wychodzi, teraz muszę sie zmobilizować to wyjdzie mi tylko na zdrowie, bo mięsa nie powinnam jeść zbyt dużo z powodu kamyków na nerkach.

Chociaż nie mogę powiedzieć żebym objadała się mięchem , swego czasu byłam zatwardziałą wegetarianką, trwało to jakieś 7 lat, całe studia i część liceum. Każde mięso już po jakimś czasie niejedzenia  poprostu mi śmierdziało. Nie mogłam się zmusić nawet do kęsa.

I jak myślicie kto mnie odmienił -- mój kochany Tom.

Nie pamiętam jak to było dokładnie, ale gdy zaczęłam się z nim spotykać jakoś tak zaczęłam jeść mięso i smakowało mi, oczywiście nie każde, zabierałam sie do tego powoli, no właśnie sama sie teraz nad tym zastanawiam, jak ten Tom na mnie podziałał, że zaczęłam jeść wszystko.Chyba była to jego miłość, bo nigdy nie czułam się tak bardzo kochana. Oczywiście głupio się teraz przyznawać, że własciwie to nie zabardzo chciałm się z nim widywać, nie myslałam ze coś z tego wyjdzie.

Miłeg dnia!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

pracowity dzień

wtorek, 05 lutego 2008 10:49

Ależ dziś zapracowana jestem, od samiuśkiego rana jestem zapracowana - hmm ale ryma strzeliłam:-Da do tego zapchany nos nie daje mi spokoju.

O tym to jeszcze nie słyszeliście - ostatkowy dzień sernikowy*-O tak tak, właśnie wymyślili taki u mnie w pracy, wszyscy się złożyli i panie zakupiły wielki pyszniutki sernik, był podział naturalnie i  mniam mniam - polecam.

dzis wiele nie napisze bo czas mnie goni, ale polecam niezłą stronkę, moze już ją znacie, mianowicie www.pudelek.pl , ale tam jaja odchodzą, publikują całkiem inne oblicze tych wszystkich przemadrzałych gwiazd i gwiazdeczek, mozna się pośmiać i zdziwić. polecam. Tymczasem borem lasem pa.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

wow

poniedziałek, 04 lutego 2008 7:40

hej!!!

 nie no tylu komentarzy juz dawno nie miałam, widzę że poruszyłam delikatny temat. ale o efektach zmian powiadomię troche później.

Co u mnie? Mój ukochany Tom przywlekł jakąś zaraze i od tygodnia ja kuruję jego, a teraz on mnie, co za cholerstwo z tej grypy czy przeziębienia, nie życzę nikomu chorować, tak więc wzmacniajcie swoją odporność jak tylko możecie.

Tego Wam jeszcze nie mówiłam, chodzimy z Tomem na kurs,ale nie przedmałżeński, chocoaz stwierdziliśmy że jak sie rozpędzimy to może i ten zliczymy, to taki śmieszny kurs bo potrzebujemy jednego papierka aby sobie życie ułatwić.

Zawsze jak jesteśmy razem to wygłupiamy się i śmiejemy, tak też było na zajęciach, a że pani prowadząca starsza jest to chyba nie mogła znieść naszych uśmieszków i zwróciła nam uwagę, bo ciągle przeszkadzamy i tylko tiu tiu tiu, takie były jej słowa. Nie sądzę zebyśmy ciągle tiukali jak to ona powiedziała, poprostu Tom ciągle robił jakieś śmieszne minki a ja nie mogłam wytrzymać, i tak wyglądają nasze weekendy, bo niestety kurs jest w soboty i niedziele.

Życzę miłego dnia!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

bez tytułu

piątek, 25 stycznia 2008 8:04

Dzięki za odzew@)-->-->--dzięki za wszystkie komentarze i pouczające spostrzeżenia.

Wszystkie byłyście za wariantem drugim, czyli nie stawiać faceta na pierwszym miejscu, bo jeszcze sie nam rozpaskudzi.

W takim razie muszę zmienić taktykę działania w stosunku do Toma, bo do tej pory nie potrafiłam go np. zostawić i iść do koleżanki, która mnie kiedyś zaprosiła w celach parapetowych, oczywiście on nie miał by nic przeciwko, ale wolałam z nim posiedzieć. Oczywiście nie jest tak że on o wszystkim wie, nie widział też jak depiluje nogi, ale on jest taki dobry, że jakbym mu podtawiła swoje śliczne nóżki i dała depilator to pewnie by je depilował:-D przynajmniej tak mi sie wydaje. Mam tez kilka tajemnic, np. nigdy mu nie powiedziałam, że złamałam kolczyk, który dostałam od niego pod choinkę, to było straszne wszyscy patrzyli czy założyłam nowe kolczyki, nawet on się zapytał, dlaczego ich nie mam, ja w panice wymyśliłam że one sa na specjalne okazje.., ale udało mi sie szybko dotrzec do jubilera i przykleił nieszczęsne świecidełko[:-|]

Tak więc klamka zapadła, koniec z niańczeniem Toma, który to chyba ma początki rozpaskudzenia. Potrafi marudzić niczym małe dziecko, a nie daj Boże go wcześnie budzić.

Wygląda na to, że to ja naważyłam piwa, bo faceta to jednak trzeba sobie umieć wychować, a ja rozpuściłam go jak tylko.

 Hmm.. i jak tu nie zwariować.

Pozdro!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Rozmyslania na rozsadne tematy

wtorek, 22 stycznia 2008 9:29

Będąc na bloogu mojej bloogowej koleżanki, przeczytałam o relacjach damsko męskich, co zainspirowało mnie do postawienia pytania do Was. Bo sama też się nad tym zastanawiam.Czy lepiej jest być ze swoim facetem/ dziewczyna bo faceci tez mogą się wypowiedzieć jak z najlepszą przyjacółką, czyli o wszystkim mu opowiadać, miec wspólne tajemnice, wygłupiać  sie i szaleć, obgadywać itd?

Czy moze lepiej jest odwrotnie, czyli mieć faceta, ale miec tez swoje lub swoją przyjacółke, z którą to rozmawia się o róznych babskich głupotkach itd.

Pytanie to kieruje również do osób które mają jakis staż np. małżeński, co lepiej w późniejszym związku sie sprawdza bardziej?, czy moze w ogóle wszystko sie zmienia i funkcjonujemy na innych zasadach??

Czekam na komenty


Podziel się
oceń
0
3

komentarze (14) | dodaj komentarz

Wróciłam

poniedziałek, 21 stycznia 2008 8:37

Witam wszystkich po przerwie!!!

Pewnie jesteście ciekawi jak tam wesele, musze przyznać że bardzo fajnie się bawiłam, tylko Tom coś trochę fochował jak dziecko ale potem mu przeszło.Szef Toma też zadowolony, stwierdził że już on pogada z Tomem na temat naszego, z pewnością odległego ślubu.Zauważyłam w komentach że chcielibyście zobaczyć naszą fotkę, moją sukienkę itd.dobrze spełnie Wasze oczekiwania i fotka pojawi się w mojej galerii.

Mam teraz zawał pracy, uff. Do tego jeszcze dorabiam sobie wklepując pracę licencjacką jednej pani, w sumie to miłe że pomyślała o moich malutkich zarobkach i postanowiła uczynić handel zamienny ja jej pracę ona mi kasę, bardzo mnie to cieszy.

Coś dzisiaj mam zamulony net, ale postaram się Was wszyskich odwiedzić i zobaczyć co tam u Was sie działo przez ten ostatni tydzień.

Oczywiście wszystkim Agnieszkom i babciom życzę Wszystkiego najlepszego i najsłodszego!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Koniec rozterek

środa, 09 stycznia 2008 11:54

Witam wszystkich!!

Dzięki za miłe i wspierające komentarze, dzięki nim nabrałam pewności siebie i zakupiłam co? długie getry - TARRA!!które to założe pod suknię kiedy to będę jechac do kościoła a po życzeniach i wejściu na salę balową szurnę szybko do łazienki zdejmuję i gotowe.

Oczywiście suknia do ziemi to nie będzie nic widać.Suknie mam przepiękną , oczywiście zieloną bo to mój ulubiony kolor i Tom nawet mi ją kupił, ale jest jedno ale.

Na to wesele jest również zaproszony szef Toma, który jeszcze mnie nie zna, a wiem ze bardzo chce mnie poznać.Więc mojemu kochanemu Tomowi bardzo zależy abym pięknie się zaprezentowała przed jego szefem,dlatego też pozwolił sobie ten mój dusigrosz na szaleństwo przy zakupie sukni, ciekawe czy jak by nie było tego faceta to Tom też by sie nie ograniczał przy wydatkach na moją suknię, czy w ogóle by mi ją kupił???? mi jest wszystko jedno czy mu sie spodobam czy nie.Ale dla faceta to przecież sprawa honoru lub coś podobnego, tego też nie rozumię w facetach.

Biorę tydzień urlopu, bo mam zaległy i muszę go wykorzystać, więc nie martwcie się kiedy nie dodam nowych notek, z wesela zamierzam jakoś wrócić , także po urlopie wracam w pełnej gotowości.:-D pozdrawiam wszystkich!!

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Poranne rozterki

piątek, 04 stycznia 2008 8:12

Dziś jest jakiś ciężki dzień, nie cierpię zimy a dziś jak na złość jest bardzo mroźno do tego okropny wiatr.Aż boje się mysleć co będzie za tydzień, bo za tydzień dokładnie dwunastego ide na wesele jako osoba towarzyszaca Toma.

Baby to mają przesrane przecież nie nałoże czapki bo fryz się zepsuje, z szalikiem też ostrożnie bo makijarz, raczej trzeba przed wyjściem naciągnąć  suknie na gołe ciałko, no nie tak gołe bo z bielizną, ale znowu bielizny nie założysz cieplejszej typu bawełniane majtochy bo przez suknię sie odbiją.Może jednak uda mi się nałożyc jakiś sweterek rozpinany na sukienke, ale z kolei czy suknia sie nie pogniecie, o matko!!!!!! Chcesz czy nie musisz zmarznąć. A taki facet wskoczy w garnitur pod którym jest koszula, jeśli ma ochote może nałożyc też podkoszulek, spodnie a pod nimi kalesonki:-D nie no mam nadzieje ze Tom mi tego nie zrobi, jeszcze gdzie wystąpi na oczepinach i panna młoda będzie poznawała po kolanku, chyba spale się ze wsydu, ale nie ona raczej nie nosi kaleson, kiedyś nosił jak tylko się poznaliśmy bo tata mu kazał ależ sie śmiałam z niego:-Dśmiałam się nie dlatego że to moze niemodne itp, to zrozumiałe że musi bardziej ogrzewać pewne części ciała, ale poprostu sam wygląd faceta w kalesonach mnie rozbawia.

Takie to mam rozterki na dzisiejszy ranek.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Święta Święta i po Świętach

czwartek, 03 stycznia 2008 7:58

Witam wszystkich w nowym roku.

Mam nadzieję, że dla wszystkich ósemka bedzie szczęśliwa, w każdym razie tego Wam życzę.

Z początkiem roku zaprezentuje Wam coś śmiesznego:

Miotacz kurczaków

 Amerykańska Administracja Federalna ds. Aeronautyki (FAA) opracowała unikalny sposób testowania odporności przednich szyb samolotowych. System składa się z miotacza, który wystrzeliwuje martwe kurczaki w kierunku testowanej szyby z prędkością odpowiadająca w przybliżeniu prędkości lecącego samolotu.
Teoria jest prosta: jeśli szyba wytrzyma uderzenie martwego kurczaka, powinna również być odporna na prawdziwe zderzenia z ptakami żywymi.

Niedawno zainteresowali się tym pomysłem Anglicy i chcieli zastosować go do testowania szyb lokomotyw super szybkich pociągów, które właśnie opracowują.
Wypożyczyli wiec amerykański miotacz kurczaków, załadowali i wystrzelili.

Kurczak ziemia-ziemia roztrzaskał szybę pociągu, przebił fotel motorniczego, rozbił konsole układu sterowania i w końcu wbił się w tylna ścianę kabiny.
Zaskoczeni Anglicy poprosili agentów FAA, o zweryfikowanie poprawności ich testu.

FAA po wykonaniu wnikliwej ekspertyzy odbytego doświadczenia przysłała następująca rekomendacje: ''używać kurczaków rozmrożonych.''

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Świąteczne życzenia

czwartek, 20 grudnia 2007 10:01

  I pozostały 4 dni do oczekiwanych Świąt.

Ja choinke ubieram dopiero w sobote wtedy przyjedzie Tom i odkad jesteśmy parą razem ubieramy choinke.A na moim bloogu jak widać choinka już ubrana i świeci.

Jutro mnie nie będzie, w poniedziałek mamy wolne w pracy, ale za to odrabiamy w sobotę przed sylwestrem więc już dzisiaj złoże wam wszystkim serdeczne życzenia świąteczne

                                                                   

Stołów pięknie ozdobionych,
jad
ł
em suto zastawionych
i prezentów z dwa tuziny,
niech zazdroszcz
ą
Wam rodziny!
Żadnych sporów, żadnych kł
ótni,
niechaj nikt nie b
ę
dzie smutny
- grunt to dobrze wie
ść poż
ycie,
a karpiowi... daruj
ż
ycie!
I ka
ż
demu - przyjaciela,
co czasami
łzę
ociera...
i wszystkiego co Wam trzeba,
no i jeszcze gwiazdki z nieba.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Przedświąteczne zakupy

środa, 19 grudnia 2007 8:15

 Pozostało 5 dni doŚwiąt!!!!!

Przedświąteczne zakupy

 W ramach przygotowań do zakupów przedświątecznych

15 rzeczy, które możesz robić w centrum handlowym, w czasie kiedy twoja małżonka, małżonek, narzeczona, narzeczony, partner, partnerka, etc. oddaje się zakupom.


1. Weź 24 pudełka z prezerwatywami i wrzucaj po jednym do koszyków innych ludzi.

2. W dziale elektronicznym ustaw budziki tak, by dzwoniły co pięć minut.

3. Zrób smugę z soku pomidorowego prowadzącą do toalet.

4. Podejdź do jednego z pracowników i powiedz mu oficjalnym tonem: "Kod 3 w dziale AGD". Zobacz jak zareaguje.

5. Podejdź do okienka ratalnego i poproś o raty na paczkę M&M-sów.

6. Przesuń znak "Uwaga. Mokra podłoga" na wykładzinę.

7. Rozbij namiot w dziale kempingowym i powiedz innym klientom, że ich wpuścisz pod warunkiem, że przyniosą poduszki.

8. Kiedy ktoś z obsługi spyta cię, czy może ci jakoś pomóc, załkaj "Czy nie możecie po prostu zostawić mnie w spokoju" i rozpłacz się.

9. Spójrz prosto w kamerę ochrony i potraktuj ją jak lustro dłubiąc sobie w nosie.

10. Oglądając broń w dziale myśliwskim, spytaj sprzedawcę czy wie, gdzie możesz kupić leki antydepresyjne.

11. Biegaj po sklepie z dziwną miną, nucąc motyw z "Mission Impossible".

12. W dziale samochodowym pozuj na Madonnę, używając lejków różnej wielkości.

13. Ukryj się za wiszącymi ubraniami. Kiedy klienci będą je przeglądać, wykrzykuj "WEŹ MNIE! WEŹ MNIE!".

14. Kiedy z głośników podawać będą jakiś komunikat, upadnij na ziemię, przybierz pozycję embrionalną, chwyć się za głowę i krzycz: "O nie, to znów te głosy!".

15. Wejdź do przymierzalni i krzyknij naprawdę głośno: "HEJ, papier toaletowy się skończył

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Przepisy

wtorek, 18 grudnia 2007 8:03

 Maminko czemu zablokowałaś hasłem swojego superowego blooga?;-(

Zostało nam 6 dni do wieczornej wigilii Bożego Narodzenia!!!

Zapewne niektórzy z Was ostro biorą się do sprzątania, a niektórzy jak wiem pieką pierniczki, mniam.Apropos pierniczków to w Kazimierzu widziałam już takie choinkowe, piękne były, w kształcie aniołków i gwiazdek a do tego tak ślicznie ozdobione. Jedna wystawa powaliła moje zmysły wzroku mianowicie choinka z piernika a na niej zielony i biały  lukier chyba, a obok domeczek z piernika - cudo.Ale ktoś tam musi być zdolny.Tyle o piernikach.

Mam dla Was mega przepis.

Jak uśmiercić karpia?

1. bicie na chama
- młotek: ogłuszenie połączone ze zmiażdżeniem czaszki
- tasak: odcięcie głowy

 

2. bicie "na tchórza" - unikanie walki
- do wanny z karpiem wrzuca się włączoną suszarkę do włosów. Zaleca się jednak, żeby
podczas stosowania tej metody nie przebywać we wannie, i upewnić się że podłoga jest sucha.

 

3. bicie psychologiczne
- podchodzi się do wanny, w której beztrosko pływa karp, i znienacka pokazuje mu się
kalendarz z zakresloną czerwonym pisakiem datą 24 grudnia (99,9% karpi mrze na zawał)

 

4. gry wojenne
- do wanny wrzucasz petardę

 

5. bicie damskie
- wyciągasz korek z wanny i wychodzisz na papierosa

 

6. bicie niesportowe
- idąc do domu z karpiem w siatce udajesz, że niechcący wypada ci ta siatka pod
nadjeżdżający autobus.

 

 7. bicie koleżeńskie
- wypijasz z karpiem flaszkę, i tłumaczysz mu że on nie ma już po co żyć, bo jego
dziewczyna puszcza się z innym w sąsiedniej centrali rybnej
 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Odliczanie do Świąt

poniedziałek, 17 grudnia 2007 7:54

 I zaczynamy odliczanie do Świąt Bożego Narodzenia.

Już dokładnie za tydzień my kobitki będziemy krzątać się między barszczem a uszkami, doprawiać karpia a w między czasie lepić pierogi z kapuchą i grzybkami, uff. Te nasze kobiece kuchenne życie, ale musze wyznać że ja to nawet lubię gotować i powiem nieskromnie ze robie to lepiej niż moja mama.Wczoraj mówiłam to Tomowi że gotuję najlepszą pomidorówkę na świecie a to jego ulubiona zupka, że niezły ze mnie kandydat na żonę, przyznał mi rację co do pomidorowej a co do drugiej sprawy milczał;-(

Apropos snu o dziecku to sie sprawdził, ale nie u mnie niestety. Po powrocie z Kazimierza a było świetnie, pogoda była wymarzona i widoczki ekstra, więc po powrocie Tom dowiedział sie że zostanie wujkiem tzn że jego siostra będzie miała dzieciatko.

Co do spraw domowych to mój kot jest juz zdrowy, tak się cieszę, już bryka jak dawniej nawet ostatnio bawił się swoim ogonem, ach ten rozrabiaka, Tom kupił mu witaminy  żeby trochę się wzmocnił.

Idę teraz na wasze bloogi sprawdzić co tam przez tydzień się wydarzyło.Pozdrawiam.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Jutro zaczyna sie weekend..;)

czwartek, 06 grudnia 2007 8:09

 Dlaczego tak się cieszę na myśl jutrzejszego dnia, a zarazem pierwszego dnia weekendu?

Odpowiedz jest prosta : zaszaleliśmy z Tomem, wzieliśmy dzień urlopu, czyli wolne na jutro i... jedziemy do Kazimierza Dolnego na cały weekend. Super!!!

 

Tylko zastanawiam się jak ja z nim wytrzymam całe trzy dni, bo czasami Tom bywa marudny niczym dzieciątko.

Apropos dziecka to miałam dziś sen z malutkim dzieckiem w roli głównej.Nie wiem skąd ono się wzięło ale wiem ze nosiłam je na rękach, miało taką chwiejną główke, było śliczne a potem pojechaliśmy z Tomem na zakupy. Kupowaliśmy jakieś dziecinne mydełka, herbatki i inne rzeczy.Hmm...

Ciekawe co ten sen może oznaczać?

Oczywiście Wam wszystkim również życzę miłego weekendu.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Bez tytułu

środa, 05 grudnia 2007 10:39

Co by tu dziś naskrobać?

Wczorajszy dzień minął bardzo miło, życzenia, czekoladki(chociaż stwierdziłam że jakis celulit chyba mnie dopada:8), kwiatek od mojego małego chrześniaka, dałam mu  za piekne życzenia aniołka , bo zwykle przed świętami produkuję je z masy solnej a potem rozdaję. Niewtajemniczonym- wczoraj była Barbórka, a ja tez jestem Barbórka.

 

Mam dla Was fajną stronkę internetową http://nasza-klasa.pl , od razu uprzedzam że portal ten chodzi bardzo wolno.Pewnie niektórzy ja znają, a jesli ktos tam jeszcze nie był to polecam. Najpierw się zalogujcie i szukajcie swojej dawnej szkoły, klasy, przyjacół, znajomych, fajna sprawa. Ja znalazłam kilka osób z roku.Niektórzy znajomi mnie odnależli i odezwali się.Bardzo się ucieszyłam, to miłe gdy ktos o nas pamięta,może to swiadczyć o tym że byliśmy w jakiś sposób może sympatyczni.Naprawde polecam serdecznie tą stronke.

Oczywiście pozdro dla wszystkich!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

witam po przerwie

wtorek, 04 grudnia 2007 8:08

 Hej!!

Troszkę mnie nie było na bloogu i ku mojemu miłemu zaskoczeniu koleżanka Maminka nawt chyba się o mnie martwiłaserce

Dlaczego moje notki świeciły pustką? nie miałam dostępu do kompa, poza tym problemy zdrowotne mojego kota.

Teraz na szczęście jest juz trochę lepiej,ale nadal brzuszek go boli bo skończyły się biegunki a zaczęły całkiem niezłe bąki- smierdzące że hej. widać ze samopoczucie mu trochę wróciło bo zaczął  biegać, bawić , mam nadzieję ze się wyliże.

 Mam również nadzieję ze znów będzie taki jak na obrazku, bo zwykle jest- śmieszny i zwariowany.

 

Na Andrzejki żadnych wróżb nie czyniłam chociaż jestem panną i powinnam, ale bałam się że wyjdzie kolejny rok pannowania a tego to juz mam troche dosyć. To zdanie powinien przeczytać mój Tom, może dało by mu to trochę do myslenia, on też już nie jest pierwszej młodości, prawie trociny sie z dupy sypią:8 

Pozdrawim .


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

hmmmmmmm..

wtorek, 27 listopada 2007 8:54

 Hmm.. i co ja mam z Wami zrobić?chiałam dogodzić, umilić te burze śnieżne, odciągnąć od ponurego okna i co? nie spodobało się - ok,Tylko mała Oliweczka z mamą mnie zrozumiały powinnam strzelić focha lub coś w tym stylu, ale ok dziś mam w miare dobry humor.

Pleciuga Pleciugowska pytała czy mam koto- fobie? Odpowiadam że tak jak najbardziej, kocham koty a szczególnie mojego kocurka,pamiętam nawet jak się urodził i zobaczyłam tego małego łaciatka ale niestety znowu choruje,jakieś straszne biegunki go dopadły, przyjął już 4 zastrzyki i nie wiem kto bardziej podczas tych zastrzyków cierpi on czy ja.

Powiecie ze to tylko zwierzak, ale ja tak się z nim zżyłam, że poprostu wydaje mi się ze go zawsze rozumie.

Naczelna Pleciugowska pytała również co hoduję w tunelach foliowych, które jej spostrzegawcze oko wypatrzyło na fotce- otóż kwiatki moja droga, kwiatki.

                                       

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania z chęcią na nie odpowiem]:->

Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie!!

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

letni obrazek

poniedziałek, 26 listopada 2007 8:46

Siemka!!!!

Dziś mam dla Was letni obrazek.Za oknem robi sie coraz bardziej ponuro, szczerze mówiąc to tęsknię za latem, za ciepłem ,za letnim zapachem itd.Jedyne co mi pozostaje to przeglądanie letnich fotek, obrazków wtedy jakoś tak cieplej się robi.Pomyślałam że pokażę jeden wybrany, może i Wam jakoś zrobi się lżej.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

dziś coś szalonego

piątek, 23 listopada 2007 8:02

Ponieważ zbliżają się moje urodzinki ale które to nie powiem, więc przedstawię Wam dziś coś szalonego , coś co powaliło mnie z nóg a jednocześnie dało do myślenia.

 

27 powodów, dla których ogórek jest lepszy od faceta

 

1.    Przeciętny ogórek ma przynajmniej sześć cali długości.

2.    Ogórki pozostają twarde przez cały weekend.

3.    Ogórek nie powie Ci, że rozmiar się nie liczy.

4.    Ogórki się nie denerwują.

5.    Dobre ogórki są łatwiejsze do znalezienia.

6.    Ogórek zawsze uszanuje Cię z rana.

7.    Możesz obejrzeć film będąc z ogórkiem w kinie.

8.    Ogórek nie zapyta "czy jestem pierwszy?".

9.    Ogórek nie powie innemu ogórkowi, że już nie jesteś dziewicą.

10. Jeśli chodzi o ogórki, nie musisz za każdym razem być dziewicą. 

 

11.  Ogórki nie zmuszają Cię do noszenia dziwacznych ciuchów albo do pójścia do łóżka w botkach. 

12.   Możesz mieć tyle ogórków, ilu dasz radę.

13.  Ogórki nie są zazdrosne o ginekologa, instruktora narciarskiego albo fryzjera.

14. Ogórki nie wymagają poważnych związków.

15.   Ogórek nigdy nie narobi wielkiego szumu o to, że w lodówce jest inny ogórek.

 16.    Nie ważne, ile masz lat, zawsze możesz znaleźć świeżego ogórka.

17. Ogórka nie obchodzi, jaki to czas miesiąca.

18.  Ogórkom nigdy nie musisz mówić, że jest Ci przykro.

19.      Ogórki nie zostawiają niedopałków, nie zasypiają na Twej piersi oraz nie przetaczają się na Twoją poduszkę.

20.  Ogórki nie trzymają Cię w niepewności przez miesiąc.

21. Ogórki nigdy nie pytają o Twój telefon ani nie pożyczają Twego samochodu.

22.  Ogórek nie zje Ci wszystkiego ani nie wypije Twojego likieru.

23.   Ogórek nie pozostawia nieopuszczonej klapy od sedesu.

24.   Ogórek nigdy nie opuści Cię dla: innej kobiety, innego mężczyzny, innego ogórka.

 25.  Zawsze wiesz, gdzie był Twój ogórek.

26. Ogórki nigdy nie oczekują od Ciebie małych ogórków.

 27.        Łatwo jest pozbyć się ogórka.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Absurdy i co wy na to?

czwartek, 22 listopada 2007 12:34

Fanklub viagry w Sydney (Australia) domaga się wprowadzenia zakazu stosowania tego leku do innych celow. Okazuje się, że australijskie gospodynie dodają niebieskie tabletki do wody w wazonach, co o tydzień przedłuża żywot ciętych kwiatów. 

Indianki z plemienia Yanomami (żyją w Wenezueli i Brazylii) od dwóch lat maja zakaz rodzenia dziewczynek. Za urodzenie dziecka płci żenskiej grozi publiczna chłosta. 

W stanie Minnesota (USA) kobieta, która przebierze się za świetego Mikolaja może trafić do więzienia na 30 dni.

 W Pekinie (Chiny) w wielu barach obowiązuje zakaz wstępu brzydkim kobietom. 

W Polsce zakazane jest noszenie przy sobie przedmiotów, w których ukryte jest ostrze (np. buty z wysuwającymi sie kolcami lub laski ze szpikulcem). Zakaz nic nie mówi o tasakach lub półmetrowych nożach kucharskich. 

W Teksasie (USA) obowiązuje zakaz uprawiania seksu w samochodach. Policjant, który nakryje parę na gorącym uczynku, zanim zbliży się do "miejsca przestępstwa" ma obowiązek trzykrotnie nacisnąć klakson w radiowozie i odczekać dwie minuty.    

   W Los Angeles (USA) mąż ma prawo bić żonę pasem, o ile szerokość pasa nie przekracza 3,6 cm. No chyba, że      małżonka zgodzi się na ustępstwa. 

W Nowej Gwinei zapłata za ślub z "nową" narzeczoną to 240 dolarow, 5 świn i jeden ptak. Dwie świnie, ptak i jedyne 30 "zielonych".wystarcza, aby zaplacić za żonę z odzysku (rozwódkę lub wdowę). Nic nie płaci sił za byłą dwokrotną mężatkę. 

W Turcji nietrzeźwych kierowców wywozi sie 30 kilometrów od miejsca zamieszkania. Muszą włóczyć się do domu piechota. Pod groźba kary więzienia zabrania sie im wtedy korzystania z publicznych środków komunikacji.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Przesilenie jesienne

wtorek, 20 listopada 2007 11:58

Ostatnio jestem dość mocno zajęta.W pracy ostra inwentaryzacja spisać wszystko to pół biedy ale rozliczyć to dopiero wyczyn najchętniej zrobiłabym tak

 no właśnie spać i spać, dziś np byłam wkurzona na budzik bo akurat zaczynał mi się nowy sen, a tu budzik drrrrrrr, okropne!! A co poza tym, w sumie ok.Z Tomem ok, chociaż ostatnio mnie zawiódł bo miał kupić mi coś słodkiego poprosiłam go o to.Jak się zjawił wyciągnął pasztet i cos na kanapki dla siebie, a ja pytam gdzie słodycze? więc coś kręcił, kręcił, aż po jakiś 3 godzinach mówi wiesz ja zjadłem tego batona....

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Z opakowań..

poniedziałek, 12 listopada 2007 12:23

Jeżeli nie wierzysz, że ludzkości grozi zagłada przez głupotę, to masz tu kilka przykladów naklejek ostrzegawczych z różnych produktów:



1. Na suszarce do wlosow f-my Sears: "Nie uzywac podczas snu."
(ale przeciez tylko wtedy to robie)

 

2. Na woreczku Fritos: "Mozesz byc zwyciezca! Udzial w konkursie nie wymaga zakupu. Szczegoly wewnatrz."
(najwyrazniej oferta skierowana do zlodziei sklepowych).

 

3. Na pudelku zupy Dial: "Sposob uzycia: jak zwykla zupe."
(powaznie?!)

 

4. Na niektorych mrozonkach firmy Swanson: "Zalecany sposob przyrzadzania: rozmrozic".
(ale tylko zalecany)

 

5. Na deserze Tiramisu, na spodzie pudelka: "Nie odwracac do gory dnem."
(oho! Za pozno!)

 

6. Pudding f-my Marks & Spencer: "Produkt bedzie goracy po podgrzaniu."
(niesamowite jak to sie dzieje, nieprawdaz?)

 

7. Na pudelku od zelazka Rowenta; "Nie prasowac ubran na ciele."
(ilez mozna w ten sposob zaoszczedzic czasu!)

 

8. Na leku przeciw kaszlowi dla dzieci: "Nie prowadzic samochodu ani nie obslugiwac urzadzen mechanicznych po zazyciu preparatu."
(ile to mniej by bylo wypadkow budowlanych gdyby te 5-letnie dzieci nie obslugiwaly dzwigow)

 

9. Na tabletkach nasennych Nyto: "Uwaga: moze powodowac sennosc"
(taka mam nadzieje...)

 

10. Na wiekszosci pudelek lampek choinkowych: "Wylacznie do uzytku w pomieszczeniu zamknietym lub na zewnatrz."
(a jest jeszcze jakas inna mozliwosc?)

 

11. Na japonskim robocie kuchennym: "Nie uzywac w celu innego uzycia."
(nie sposob sie z tym nie zgodzic)

 

12. Na orzeszkach ziemnych Sainsbury's: "Uwaga: zawiera orzeszki!"
(przerywamy program w celu nadania tej waznej wiadomosci)

 

13. Na pudelku orzeszków podawanym w samolotach American Airlines:
"Instrukcja: 1. Otworzyc pudelko, 2. Jesc orzeszki"
(3. Latac liniami Delta)

 

14. Na kostiumie Supermana dla dzieci: "Wlozenie tego kombinezonu nie umozliwi ci latania"
(ktos wytoczyl im proces czy co?)

 

15. Na szwedzkiej pile mechanicznej: "Nie zatrzymywac lancucha za pomocą rąk badz genitaliów."
(czyzby ktos probowal?)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Głupawe obrazki

piątek, 09 listopada 2007 7:22

Dziś ponieważ nie mam zbyt wiele czasu, a co robię? jest inwentaryzacja, czyli spisywanie wszystkich rzeczy itp, jestem w jednej z komisji i koło 8.00 wyruszam na przetrzepywanie i sprawdzanie czy każdy co powienien mieć faktycznie ma.]:-|

Fajna sprawa bo niektórzy reagują trochę strachem, a mi śmiać się chce wtedy bo przecież nikt nikomu nie chce robić kłopotów.

I wracając do początku,, ponieważ nie mam dziś zbyt wiele czasu na pisanie pokażę wam głupawe fotki  które przysłał mi kolega z nibylandii i które totalnie mnie rozwaliły.Pozdro!!!!!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 24 września 2017

Licznik odwiedzin:  215 366  

Kalendarium

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Może coś tu znajdziesz

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Oddaj Głosik






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Tutaj znajdziecie..

Koty, zwierzaki i chłopaki:-) poezję, ciekawe foty, być może urywkowe wspomnienia.Przede wszystkim żarty.

Kilka słów o sobie..

Jestem Basia.
Lubie to co robię.
Jestem romantyczką?..
Nie przepadam mówić o sobie.

Liczniki - gdzie i ile

Odwiedziny: 215366
Wpisy
  • liczba: 197
  • komentarze: 1379
Galerie
  • liczba zdjęć: 79
  • komentarze: 95
Bloog istnieje od: 3918 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl